Jak zostałem rewolucjonistą
Śpieszę donieść wszystkim Czytelnikom, że udało mi się przeżyć wakacje oraz rejs opisany w ostatnim felietonie przedwakacyjnym. Ba, dostałem nawet po raz pierwszy w życiu medal - za spędzenie 21 dni w strefie arktycznej. Ale prawdziwe zaskoczenie spowodowała informacja od sponsora mego wyjazdu.